Sekrety życia prywatnego senatora z Wałbrzycha: Ile dzieci ma Henryk Gołębiewski?
senator PiS
senator reprezentujący Wałbrzych
Czy wiecie, że Henryk Gołębiewski, senator PiS z Wałbrzycha, ma za sobą burzliwą karierę pełną wzlotów i upadków? Ten wałbrzyski polityk, urodzony w naszym mieście, skrywa nie tylko polityczne tajemnice, ale i ciekawostki z życia rodzinnego – czy jego żona Grażyna jest kluczem do sukcesu?
Początki w Wałbrzychu: Od boiska do polityki
Wałbrzych to miasto, które ukształtowało Henryka Gołębiewskiego. Urodził się tu 8 lipca 1948 roku, a jego życie od najmłodszych lat kręciło się wokół sportu. Czy wyobrażacie sobie, że przyszły senator zaczynał jako nauczyciel wychowania fizycznego? Po studiach na AWF we Wrocławiu w 1972 roku zaczął pracę w Szkole Podstawowej nr 11 w Wałbrzychu. Tam spędził lata na boisku, ucząc dzieciaki biegać i grać w piłkę.
Ale Wałbrzych to nie tylko praca – to dom. Gołębiewski szybko awansował na dyrektora tej szkoły w 1981 roku, pełniąc funkcję aż do 1997 roku. Czy to właśnie dyscyplina z WF-u pomogła mu wejść w politykę? Miasto stało się jego twierdzą, a lokalna społeczność zawsze go wspierała. Bez korzeni w Wałbrzychu nie byłby dziś senatorem reprezentującym nasz okręg.
Kariera polityczna: Marszałek Senatu z Wałbrzycha
Polityka wciągnęła Gołębiewskiego w latach 80., kiedy dołączył do NSZZ "Solidarność". Potem był Akcja Wyborcza Solidarność, a od 2001 roku Prawo i Sprawiedliwość. Sukces przyszedł błyskawicznie: w 1997 roku zdobył mandat posła, a cztery lata później – senatora z okręgu wałbrzyskiego. Czy wiecie, co było szczytem jego kariery? W latach 2005-2007 został Marszałkiem Senatu RP V kadencji! Wyobraźcie sobie: wałbrzychowianin na czele izby wyższej parlamentu.
Nie było łatwo – przegrał wybory w 2005 roku, ale wrócił w 2007 i 2015 roku. Dziś jest senatorem XI kadencji, przewodniczącym klubu senackiego PiS. Wałbrzych zawsze był w centrum jego aktywności – walczył o fundusze dla miasta, wspierał lokalne inicjatywy. Bez niego nasze miasto mogłoby stracić sporo na znaczeniu politycznym.
Życie prywatne i rodzina: Żona Grażyna i dwoje dzieci
A co z życiem poza Sejmem? Henryk Gołębiewski jest żonaty z Grażyną Gołębiewską, która wspiera go od lat. Para wychowała dwoje dzieci: syna Pawła i córkę. Czy rodzina senatora też jest z Wałbrzycha? Tak, to typowa wałbrzyska dynastia – lojalna i zjednoczona. Paweł, syn, nie poszedł śladami ojca w polityce, ale rodzina trzyma się razem.
Gołębiewscy mieszkają skromnie, jak na senatora. W oświadczeniach majątkowych podaje mieszkanie o pow. ok. 100 m² w Wałbrzychu, samochód i oszczędności. Żadnych willi czy jachtów – czy to nie zaskakujące w świecie polityki? Grażyna unika fleszy, ale jest filarem rodziny. Pytanie: jak radzą sobie z presją życia publicznego? Wygląda na to, że prywatnie senator stawia na stabilność.
Ciekawostki z życia codziennego
Czy senator nadal gra w piłkę? Jako były nauczyciel WF-u, na pewno trzyma formę. Lubi sport, co widać po jego aktywności. Rodzina to jego azyl – wakacje pewnie spędzają w Wałbrzychu lub okolicach, z dala od kamer.
Kontrowersje: Afera CBA i uniewinnienie
Nie brakuje też plotek i kontrowersji. W 2006 roku CBA weszło do domu Gołębiewskich w Wałbrzychu – senator był podejrzany o korupcję w sprawie przetargów na sprzęt sportowy dla szkół. Media huczały: czy wałbrzyski polityk upadnie? Ale w 2010 roku sąd go uniewinnił! Okazało się, że to polityczna nagonka.
Inne spory? Krytycy zarzucali mu nepotyzm czy problemy z oświadczeniami majątkowymi, ale zawsze wychodził cało. Czy to nie dowód na twardego gracza? Wałbrzych stał murem za swoim senatorem.
Co robi dziś senator Gołębiewski?
Dziś, w wieku 76 lat, Henryk Gołębiewski jest aktywny jak nigdy. Jako senator XI kadencji walczy o Wałbrzych – fundusze UE, drogi, szkoły. Przewodniczy klubowi PiS w Senacie, komentuje bieżące sprawy. Prywatnie? Spędza czas z rodziną, pewnie kibicuje lokalnym drużynom sportowym.
Czy doczekamy się wnuków w polityce? Na razie senator trzyma fason. Wałbrzych może być dumny – Gołębiewski to ikona miasta, z burzliwym, ale fascynującym życiem. Co przyniesie przyszłość? Śledźcie dalej!